Strona główna  /  Transport  /  Prom utknął na Bałtyku – co się stało i jakie są przyczyny?

Prom utknął na Bałtyku – co się stało i jakie są przyczyny?

Data publikacji: 2026-08-05
🟅 AI
Duży biały prom pasażerski unieruchomiony na wzburzonym, ciemnogranatowym Bałtyku w otoczeniu ciężkich, burzowych chmur.

Na początku lutego 2026 roku ruch promowy między Polską a Szwecją został sparaliżowany przez wyjątkowo trudne warunki pogodowe – silny wiatr oraz rozległe zalodzenie Bałtyku. Jednostki utknęły w portach i na redach, a pasażerowie spędzili wiele godzin, czekając na informacje o dalszych losach rejsów. Bezpośrednią przyczyną były huraganowe wiatry i pokrywa lodowa, która zablokowała swobodną żeglugę. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule.

Co się stało z promem Stena Spirit?

Stena Spirit, obsługujący połączenie na trasie Polska–Szwecja, został uszkodzony podczas środowego cumowania w porcie w Karlskronie. Silny wiatr nie tylko uniemożliwił bezpieczne przybicie do nabrzeża, ale także zmusił operatora do natychmiastowego wstrzymania jednostki. Uszkodzonego promu nie można było od razu skierować do stoczni – konieczne stało się oczekiwanie na decyzję Szwedzkiej Agencji Transportu. W efekcie zablokowany został ruch w porcie, a kolejne statki nie mogły ani wpłynąć, ani wypłynąć.

Reakcją armatora było wysłanie z Gdyni innej jednostki – Stena Ebba – która miała przejąć obsługę kierunku Karlskrona. Niestety, prom od czwartkowego popołudnia stoi na redzie u wybrzeży szwedzkiego portu i bez możliwości zacumowania czeka na zwolnienie miejsca. Szybko okazało się, że powstał impas, w którym uwięzieni są również pasażerowie.

Pat trwa już ponad dobę, a każda godzina pogłębia frustrację. Pasażerowie pozostają na pokładzie, a Stena Line otwarcie przyznaje, że sytuacja jest bezprecedensowa. Armator liczy na szybkie rozstrzygnięcie ze strony szwedzkich władz, jednak te na razie nie wydały zielonego światła na opuszczenie portu przez uszkodzoną jednostkę.

Jak wygląda sytuacja pasażerów na Stena Ebba?

Na pokładzie Stena Ebba nastroje stają się coraz bardziej napięte. Podróżni, wśród których znajdują się osoby wracające do domu po misji w Ukrainie, skarżą się nie tylko na przedłużający się postój, ale przede wszystkim na brak jasnych komunikatów. Wielu z nich nie wie, kiedy realnie dotrą do celu, a niektórym zaczyna brakować niezbędnych lekarstw.

„Czujemy się jak pionki w grze. To sposób Stena Line na wywarcie presji na szwedzkie władze, by wypuściły Stena Spirit z portu. Są tutaj chorzy pasażerowie, a leki zaczynają się kończyć. Nie dostajemy żadnych informacji” — mówi Tord Norrby, pasażer Stena Ebba, przedstawiciel Szwedzkiej Agencji ds. Obrony Cywilnej.

Coraz poważniejszy staje się problem kończących się zapasów medykamentów. Załoga – choć zapewnia, że może pomóc w kontakcie ze służbami – nie zawsze jest w stanie szybko zorganizować dostawę leków na pokład. W takich warunkach nawet kilkugodzinne opóźnienie rodzi realne ryzyko dla zdrowia przewlekle chorych podróżnych.

Problemy z lekami i komunikacją

Osoby z chorobami wymagającymi regularnego przyjmowania tabletek obawiają się, że przedłużający się postój bez konkretów może bezpośrednio zagrozić ich zdrowiu. Johan Live, rzecznik prasowy Stena Line, uspokaja jednak, że załoga jest na bieżąco z sytuacją i w razie potrzeby może zorganizować transport medyczny, a w skrajnych przypadkach – ewakuować chore osoby. Niestety, w praktyce komunikacja między mostkiem a pasażerami wciąż napotyka na trudności, co potęguje niepokój na pokładzie.

Stanowisko Stena Line

„Mieliśmy nadzieję, że zgodę otrzymamy już wczoraj. Teraz liczymy, że stanie się to niebawem” — komentuje Johan Live.

Armator otwarcie wskazuje, że cała odpowiedzialność za przestój spoczywa na Szwedzkiej Agencji Transportu, która wciąż analizuje stan techniczny uszkodzonej jednostki. Stena Line podkreśla, że bez tej decyzji nie ma szans na rozwiązanie kryzysu, a każda dodatkowa godzina generuje straty i pogłębia chaos organizacyjny.

Dlaczego szwedzkie władze zwlekają z decyzją?

Mikael Andersson, rzecznik Szwedzkiej Agencji Transportu, przyznaje, że do wydania zgody na wypłynięcie Stena Spirit wciąż brakuje precyzyjnych informacji o stanie technicznym jednostki. Inspektorzy potrzebują pełnego obrazu uszkodzeń, zanim pozwolą promowi opuścić port i udać się do stoczni remontowej. W zwykłych warunkach taka ocena przebiegałaby sprawnie, jednak przy utrzymującej się sztormowej pogodzie każda procedura dodatkowo się wydłuża.

Andersson nie wyklucza, że decyzja może zostać podjęta jeszcze tego samego dnia, ale jednocześnie podkreśla, że nie może niczego obiecać. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo morskie muszą brać pod uwagę ryzyko, jakie stwarzałaby uszkodzona jednostka na wzburzonym morzu. Dopóki wątpliwości nie zostaną rozwiane, sytuacja pozostanie patowa.

Uwięziony w lodzie Epsilon i inne polskie promy

Jeszcze bardziej dramatycznie wyglądała sytuacja na trasie Trelleborg–Świnoujście. Prom Epsilon, należący do operatora Unity Line, utknął w lodowej pułapce zaledwie 25 kilometrów od polskiego portu. Kierowcy ciężarówek, którzy o poranku wyszli na pokład, zobaczyli wokół statku bezkresną białą taflę – ten widok szybko trafił do mediów społecznościowych i zaniepokoił opinię publiczną.

Nie tylko Epsilon borykał się z problemami. Poniższe zestawienie pokazuje, które jednostki i na jakich trasach napotkały zimowe utrudnienia:

Prom Trasa Status/Problem
Stena Spirit Polska–Szwecja (Karlskrona) Uszkodzony przy cumowaniu, oczekuje na zgodę na wyjście
Stena Ebba Gdynia–Karlskrona Stoi na redzie od 24 godzin, pasażerowie czekają
Varsovia Świnoujście–Ystad Odwołane rejsy 5-6 lutego z powodu zalodzenia Zatoki Pomorskiej i problemów z chłodzeniem
Epsilon Trelleborg–Świnoujście Utknął w lodzie 25 km od Świnoujścia, uratowany przez Peter Pan
Skania Ystad–Świnoujście Problemy z oblodzeniem sterów strumieniowych, opóźnienie rejsu

Tak rozległe trudności pokazały, że zima 2026 roku na Bałtyku nie oszczędzała żadnego operatora. Nawet jednostki, które teoretycznie miały ruszyć zgodnie z rozkładem, często rejestrowały wielogodzinne opóźnienia, a w skrajnych przypadkach całkowicie odwoływano rejsy.

Gdzie utknął Epsilon i jak go uratowano?

Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 lutego 2026 roku. Prom pokonał już zdecydowaną większość trasy, gdy około 25 kilometrów przed Świnoujściem natrafił na wyjątkowo grubą pokrywę lodową. Jednostka nie miała szans samodzielnie się przez nią przebić i zmuszona była się zatrzymać. Na pomoc ruszył 230-metrowy Peter Pan, należący do niemieckiego operatora TT Line. Dzięki swojej masie i długości był w stanie skruszyć lodową barierę, tworząc bezpieczny korytarz, którym podążył Epsilon, aby ostatecznie dotrzeć do portu.

Problemy Varsovii i innych jednostek

Równolegle z wydarzeniami w rejonie Świnoujścia załoga promu Varsovia, obsługującego linię Świnoujście–Ystad, zmagała się z zupełnie innym zagrożeniem – masywnym zlodowaceniem układu chłodzenia. Z powodu mrozu na kratach wlotowych osadziło się aż 7 ton lodu, co całkowicie zablokowało prawidłową pracę silników. Prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej Polferries, Piotr Redmerski, potwierdził, że właśnie z tego powodu odwołano rejsy w piątek i sobotę, a wszystkie nocne powroty zostały skasowane.

Nie tylko Varsovia miała kłopoty. Skania, pływająca w barwach Unity Line, doświadczyła oblodzenia sterów strumieniowych, co poważnie utrudniło manewrowanie i bezpieczne przybicie do nabrzeża. Także najnowszy polski prom Jantar oraz jednostki Copernicus i Galileusz notowały opóźnienia. Dyrektor pionu eksploatacji promów Unity Line, Paweł Wojdalski, zaznaczył, że po ekstremalnym tygodniu sytuacja zaczęła się stabilizować, jednak wcześniejsze trudności wywołały kaskadowe zmiany w rozkładach, które odczuli wszyscy pasażerowie.

Zapowiedź konwojów

W obliczu utrzymujących się niskich temperatur Polferries ostrzega, że jeśli warunki lodowe szybko nie ustąpią, promy mogą być zmuszone poruszać się w asyście wielkich jednostek, na wzór konwojów arktycznych. Takie rozwiązanie – choć bezpieczne – nieuchronnie oznaczałoby dalsze opóźnienia i całkowitą przebudowę harmonogramów. Dla branży transportowej każda dodatkowa godzina postoju wiąże się bowiem z realnymi stratami finansowymi i ryzykiem zerwania łańcuchów logistycznych.

Co wywołało kryzys na Bałtyku?

Za większością opisanych zdarzeń stała kombinacja dwóch głównych czynników – silnego, huraganowego wiatru oraz rozległego zalodzenia, zwłaszcza w rejonie Zatoki Pomorskiej. Te warunki nie tylko wymusiły odwołanie rejsów, ale postawiły przed załogami niespotykane wyzwania techniczne. Do najczęstszych przyczyn przestojów należały:

  • silny wiatr uniemożliwiający bezpieczne cumowanie,
  • gwałtowne zalodzenie akwenów i tworzenie się grubej pokrywy lodowej,
  • oblodzenie sterów strumieniowych paraliżujące zdolność manewrowania,
  • blokowanie układów chłodzenia przez masy lodu na kratach wlotowych.

Oblodzenie sterów strumieniowych, choć w żegludze zimowej nie jest zjawiskiem nowym, w tym roku przybrało wyjątkowo dotkliwą formę. Grudki lodu gromadzące się na elementach napędowych powodowały utratę sterowności, co przy silnym wietrze stawało się szczególnie niebezpieczne. W takich sytuacjach jednostki takie jak Skania czy Copernicus musiały czekać na poprawę pogody lub na asystę holowników. Z kolei zablokowane przez bryły lodu kraty chłodzenia w Varsovii unaoczniły, jak krucha potrafi być nowoczesna flota wobec sił natury – usunięcie 7 ton lodu zajęło załodze wiele godzin i w praktyce wyłączyło prom z ruchu na dwie doby.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co spowodowało paraliż ruchu promowego między Polską a Szwecją na początku lutego 2026?

Ruch został zablokowany przez huraganowe porywy wiatru i rozległe zalodzenie Bałtyku, które uniemożliwiły bezpieczne pływanie i cumowanie.

Co stało się ze Stena Spirit w porcie w Karlskronie?

Prom uszkodził się podczas cumowania z powodu silnego wiatru i oczekuje na decyzję szwedzkich służb, zanim będzie można go odholować do stoczni.

Dlaczego Stena Ebba stoi na redzie i pasażerowie muszą czekać?

Stena Ebba oczekuje na dostęp do miejsca w porcie, ponieważ uszkodzenie Stena Spirit zablokowało operacje portowe i uniemożliwia cumowanie.

Jakie problemy mają pasażerowie znajdujący się na Stena Ebba?

Podróżni skarżą się na brak jasnych informacji, wydłużony postój i ryzyko wyczerpania niektórych leków dla przewlekle chorych.

Dlaczego szwedzkie władze zwlekają z wydaniem zgody na wypłynięcie Stena Spirit?

Inspektorzy oczekują pełnej oceny stanu technicznego jednostki, a trudne warunki pogodowe wydłużają procedury kontrolne.

Gdzie utknął prom Epsilon i jak został uwolniony?

Epsilon ugrzązł około 25 km przed Świnoujściem w grubej pokrywie lodowej i został przetarty korytarz przez większy statek Peter Pan, który umożliwił mu dopłynięcie do portu.

Jakie inne problemy techniczne dotknęły promy, np. Varsovia czy Skania?

Varsovia miała zamarznięty układ chłodzenia z kilkutonową warstwą lodu, a Skania borykała się z oblodzeniem sterów strumieniowych utrudniającym manewrowanie.

Jakie konsekwencje może mieć utrzymujące się zalodzenie dla ruchu promowego?

Przy długotrwałym lodzie promy mogą wymagać asysty większych jednostek w konwojach, co spowoduje dalsze opóźnienia i reorganizację rozkładów.

Redakcja bitlogistics.pl

Jesteśmy zespołem pasjonatów biznesu, motoryzacji i transportu. Chcemy dzielić się z Wami naszą wiedzą, ułatwiając zrozumienie nawet najbardziej złożonych zagadnień z tych branż. Razem odkrywamy, jak świat biznesu i transportu może być prosty i fascynujący!

Może Cię również zainteresować

Duży biały prom pasażerski unieruchomiony na wzburzonym, ciemnogranatowym Bałtyku w otoczeniu ciężkich, burzowych chmur.

Transport drogowy

2026-08-05

Potrzebujesz więcej informacji?